weterynaria i zootechnika (Fot.freedigitalphotos.net)weterynaria i zootechnika (Fot.freedigitalphotos.net)

Czym się różni zootechnika od weterynarii?

Niby podobne kierunki, a jednak różne. Aby odnaleźć się na którymś z nich, potrzeba pasji i zaangażowania. Program nauczania przygotowuje do konkretnego zawodu.

Co to zootechnika?

Zamiłowanie do zwierząt to podstawowa cecha, którą powinien mieć każdy zainteresowany tym kierunkiem. W czasie studiowania młodzi ludzie poznają zasady chowu i hodowli żywych stworzeń. Dziedzina obejmuje mnóstwo zagadnień z zakresu genetyki, żywienia, chorób oraz produkcji żywności. Absolwenci zootechniki mogą szukać pracy w instytucjach rolniczych, gospodarstwach rolniczych oraz przedsiębiorstwach związanych ze zwierzętami lub produktami pochodzenia zwierzęcego.

Czy zootechnika jest tym samym co weterynaria?

Mimo, iż oba kierunki są związane ze światem zwierząt, zakres obowiązków i materiału różni się. Weterynaria to gałąź zajmująca się konkretnie leczeniem i higieną. W zawodzie bardzo ważna jest znajomość chorób, anatomii, fizjologii oraz  patologii. Od weterynarza niekiedy wymaga się zabezpieczenia ludzi przed przypadłościami odzwierzęcymi. Praca weterynarza wymaga większej wiedzy i dokładności od fachu zootechnika. Większość zagadnień wiąże się z medycyną, co w praktyce jest o wiele trudniejsze niż przyswojenie materiału technicznego.

Co się bardziej opłaca?

Zakres obowiązków weterynarza wymaga większych umiejętności i precyzji, jednak daje mniejsze pole działania w sferze zawodowej. Zootechnik ma do wyboru więcej firm, w których może w oparciu o swoją wiedzę realizować pewne projekty. W przypadku weterynarii większe doświadczenie może jednak obfitować w zarobki. Wniosek jest dosyć prosty – jedna i druga dziedzina przynoszą dobrą pracę i porównywalne zarobki.

 

Katarzyna Kujawa

 

Komentarze:

  1. Radek pisze: 2013/01/07 o 19:33

    zgadzam się, że weterynarz to zdecydowanie trudniejszy i bardziej odpowiedzialny zawód niż zootechnik

    (odpowiedz)
    • Gospodarz pisze: 2013/01/31 o 12:46

      Bardziej odpowiedzialny – chyba nie ;)
      Jak zootechnik źle zbilansuje dawki pokarmowe to całe stado pada albo zaczyna chorować, podobnie z warunkami np wylęgu – źle dobrana wilgotność czy temperatura i do widzenia tysiące jaj na śmietnik. Jeden błąd i firma upada.

  2. Radek pisze: 2013/02/05 o 22:35

    w takim razie-zwracam honor i przyznaję Ci rację

    (odpowiedz)

Dodaj komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

facebook