KUL (Fot.Kso, Wikipedia.pl)

Problemy finansowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego

Sytuacja uczelni wynika przede wszystkim z zasad finansowania uczelni wyższych z budżetu państwa. Rzeczniczka uczelni, Lidia Jaskuła twierdzi, że pomoc dla KUL-u nie jest wystarczająca na prowadzenie wszystkich uczelnianych działań.

Faktem jest jednak, że właśnie ta uczelnia powinna być w lepszej sytuacji od pozostałych, ponieważ ma wyższe wpływy. Z budżetu państwa jest finansowany identycznie, jak inne publiczne uczelnie, natomiast od 2007 roku, za sprawą uchwalonej w sejmie ustawy, KUL zaczął dostawać także środki na inwestycje.

Dodatkowo- dwa razy do roku- w Wielkanoc i Boże Narodzenie w kościołach centralnej i wschodniej części Polski czytany był list rektora uczelni, a następnie wierni dawali ofiarę na uniwersytet. Podobnie kwestowali uczniowie uczelni, którzy trzy razy do roku pod swoimi kościołami zbierali pieniądze na uniwersytet. Żadna inna uczelnia nie korzystała z takiego dofinansowania.

Z tacy i innych zbiórek co roku wpływało do uczelni od 6 do 8 mln zł (dane z 2009 roku). Całkowity roczny budżet w tym roku wynosił ok. 100 ml. zł. Obecnie sytuacja trochę się zmieniła, ponieważ coraz mniej pieniędzy uzyskuje uczelnia z takich datków i na chwilę obecną budżet wynosi ok. 170 mln. zł.

Co miało wpływ na pogorszenie sytuacji finansowej uczelni?

Po pierwsze, od 2009 roku Episkopat zabrał KUL- owi „tacę bożonarodzeniową”. Wynikało to z faktu, że uczelnia dostała większe dofinansowanie z budżetu państwa. Po drugie, profesorzy KUL- u twierdzą, że w Polsce powstaje coraz więcej szkół teologicznych i biskupi wolą tam przeznaczać datki, niż na KUL.

– Nie wszystkie działania, które podejmuje KUL, mają finansowanie z budżetu – mówi Lidia Jaskuła. – Choćby literatura religijna, Opera Omnia [dzieła kardynała Josepha Ratzingera, na których wydawanie KUL ma wyłączność] czy Centrum Dziedzictwa Kulturowego Polonii, które planujemy powołać. Nie chcielibyśmy z tego wszystkiego rezygnować, stąd ksiądz rektor odwołuje się do solidarności- społecznej.

Duży wpływ na kondycję uczelni ma sprawa tzw. wkładu własnego na budowę finansowanego w większości z funduszy unijnych gmachu biotechnologii przy ul. Konstantynów. Budynek został oddany do użytku w styczniu 2012 roku. Uczelnia liczyła na to, że wkład własny zostanie zwrócony z budżetu państwa. Tak się jednak nie stało. Mowa tutaj o 15 mln. zł.

Uczelnia musi płacić także ok. 1 mln. rocznie za dzierżawę budynków w campusie przy Drodze Męczenników Majdanka.

Zwolnienia na uczelni

Efektem tych wszystkich problemów są zwolnienia. Od początku roku akademickiego do lutego- wg danych z KUL- wypowiedzenie dostało 23 pracowników administracyjnych, a 14 osobom nie przedłużono umów na czas określony.

 

Źródło: gazeta.pl
J. Jankowska

 

Komentarze:

  1. Monika pisze: 2014/02/05 o 22:01

    koleżanka mi opowiadała, że KUL czasem wysyłał swoich studentów (m.in.ją) na pierwszym roku pod kościoły. trochę to upokarzające

    (odpowiedz)

Pozostaw odpowiedź Monika Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

facebook