Rozmowa rekrutacyjna (Fot.freedigitalphotos.net)

Dobra praca, to dobra rozmowa rekrutacyjna!

Studia, studia i po studiach. Czas szybko mija a dopiero na ostatnim roku przypominamy sobie, że niedługo czas do pracy. Wiąże się to z rozmową rekrutacyjną, którą przejść musi nawet geniusz. Wszystko zależy od Ciebie. Przygotuj się. Nie musisz się męczyć, przeczytaj mój poradnik.

 

Od czego zacząć?

Po pierwsze, zaglądamy do sprawdzonych portali Internetowych, mamy do dyspozycji także prasę codzienną i znajomych. Wyszukujemy dziedzinę, która nam odpowiada. Aplikujemy na ogłoszenie, pasujące do naszego doświadczenia, kwalifikacji, poziomu języka. Teraz czekamy na pierwszy telefon od przyszłego pracodawcy. Trzeba być przy tym bardzo cierpliwym, na zaproszenie do rozmowy kwalifikacyjnej, możemy czekać nawet kilka tygodni.

 

Co dalej?

Po drugie, kiedy jesteśmy już umówieni na rozmowę, pamiętajmy o odpowiednim stroju. Wszędzie obowiązuje pewien dress code. Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne, a co jak nie nasz wygląd zewnętrzny jest oceniany na wstępie? Oczywiste jest to, że musimy wyglądać schludnie, co pozwoli przyszłemu pracodawcy wyrobić pierwsze, jakże ważne zdanie na nasz temat.

Kolejna istotny problem to mowa ciała. Już samo przywitanie, czyli uścisk dłoni może okazać się bardzo ważny. Kiedy jest mocny, wiadomo, że osoba jest pewna siebie i zdaje sobie sprawę z tego  na co aplikuje. Kiedy natomiast jest słaby, wiadomo, że czegoś się obawiamy. Rozmowa kwalifikacyjna jest pewnego rodzaju autoprezentacją – pozwala ocenić przyszłemu przełożonemu, jak kandydat radzi sobie ze stresem. Pracodawca może także ocenić jego komunikatywność i kompetencje. Pamiętajmy, aby patrzeć prosto w oczy, co sugeruje, że niczego się nie obawiamy i mówimy prawdę. Nie rozglądajmy się na boki, nie ruszajmy nerwowo rękami, przyjmijmy raczej stabilną, ale naturalną pozycję.

 

Pierwsza praca (Fot.freedigitalphotos.net)Przyszedł czas na pierwsze pytania

Początek rozmowy kwalifikacyjnej jest dość luźny. Pierwsze pytania zazwyczaj dotyczą doświadczenia, czyli jakie mieliśmy obowiązki w poprzedniej pracy (o ile taka była), oraz dlaczego z niej rezygnujemy. Następnie kilka słów o studiach: czego się nauczyliśmy, czy jesteśmy usatysfakcjonowani wyborem Uczelni i dlaczego. Po przyjemnej części przychodzi, ta bardziej skomplikowana, gdzie będziemy musieli wykazać się dużą kreatywnością.

Na pewno dużym atutem będzie wiedza na temat firmy do której startujemy. Pracodawca powinien być przekonany, że nasze zainteresowanie aplikowanym stanowiskiem jest poparte konkretami. Pytania: „Dlaczego właśnie nasza firma przypadła Tobie do gustu?” lub „Dlaczego ten dział?” są na porządku dziennym, dlatego warto znać odpowiedź na każdy związany z tym problem.

„Co nowego wniesiesz do naszego biura”– to kolejne popularne pytanie i nie chodzi tutaj o wniesienie nowych mebli czy sprzętów, a o cechy naszego charakteru. Dlatego też bardzo ważne jest zdawać sobie sprawę ze swoich wad oraz zalet. Przy czym należy poprzeć swoją mocną stronę sukcesem, a swoją najsłabszą przekłuć „w sukces”

Co raz bardziej oczywisty staje się fakt, że absolwent Wyższej Uczelni zna co najmniej jeden język obcy a w wielu przypadkach kilka. Co za tym idzie, w połowie rozmowy Rekruter może zadać nagle pytania w innym języku (jeżeli taki jest wymagany). Często zdarza się tak, że przed spotkaniem rekrutacyjnym jesteśmy poproszeni o zrobienie testu językowego.

Na koniec

Na pewno każdego bardzo interesuje za jaką stawkę będzie pracować. Rzadko zdarza się, że na rozmowie kwalifikacyjnej się tego dowiemy, to raczej odpytujący zadaje nam pytanie o zarobki. Musimy zastanowić się ile warte są nasze starania, kwalifikacje oraz doświadczenie. Jeżeli jesteśmy pewni, że damy z siebie wszystko, mało tego wyprzedzimy obecnych pracowników firmy, powiedzmy maksymalną, w naszym mniemaniu, kwotę.

Na koniec odwracają się role i osoba rekrutowana może zadać pytania. Pamiętajmy, aby to zrobić. Jest to bowiem kolejny dowód na zainteresowanie przyszłą posadą.

Oczywistym jest, że szukanie pracy wiąże się z dużym stresem. Często zdarza się tak, że trzeba przejść kilka a nawet kilkanaście tego typu spotkań, aby dostać wymarzoną pracę. Nie można szczególnie przejmować się pierwszymi porażkami, ale na pewno należy wyciągnąć z nich wnioski. Satysfakcjonująca praca daje poczucie stabilności w życiu osobistym.

Powodzenia!

 
Inez Brodowska

 

 

 

Komentarze:

  1. RobertR pisze: 2014/06/02 o 16:52

    grunt to zrobić pierwsze dobre wrażenie no i nie stresować się

    (odpowiedz)
    • Tomek pisze: 2014/06/02 o 22:36

      trzeba też jednak wiedzieć sporo o firmie do której się rekrutuje i być pewnym siebie

  2. Teresa pisze: 2014/06/02 o 23:12

    jak cię widzą tak cię piszą, więc zrób dobre wrażenie i nie zakładaj dżinsów i brudnych butów

    (odpowiedz)

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

facebook