UJ (Fot.Montesquieu, Wikipedia.pl)

UJ chroni swoje znaki towarowe

Uniwersytet Jagielloński chroni swoje symbole m.in. herb i nazwę. Dokładnie mowa o przedsiębiorcach, którzy chcieliby wykorzystać te znaki na produkowanych przez siebie pamiątkach. Muszą oni najpierw zdobyć licencję.

UJ jako pierwsza uczelnia w kraju zdecydowała się na takie rozwiązanie. Do tej pory, producenci np. kubków, koszulek czy krawatów mogli korzystać z symboli uczelni bez żadnych umów i opłat. W przyszłym roku uczelnia będzie obchodziła jubileusz 650 – lecia założenia, popyt na pamiątki i gadżety będzie więc zapewne dużo większy.

„Marka UJ jest doskonale znana w Polsce i na świecie. Pracowały na nią pokolenia: studenci, absolwenci, pracownicy nauki. Ochrona znaków towarowych wynika z szacunku dla uniwersytetu, jego wieku, osiągnięć i znaczenia dla Polaków. Nie chcemy szkodzić firmom, chodzi o to, by symbole UJ pojawiały się na produktach wartych zawieszenia oka, dobrych jakościowo i kojarzących się z uczelnią” – mówiła PAP kanclerz UJ Ewa Pędracka – Kwaskowska.

Za tą decyzją stoją kwestie finansowe, lecz podobno to nie one przesądziły o wprowadzeniu nowych regulacji.

Dwie firmy oferujące pamiątki i gadżety z symbolami UJ, z którymi władze uczelni prowadziły już rozmowy mają czas do końca marca przyszłego roku na pozbycie się zapasów. Wszyscy pozostali powinni już teraz wystąpić o licencję.

Opłata za licencję będzie zależało od typu używanego znaku towarowego, zakresu jego wykorzystania i czasu obowiązywania umowy. Mogą one wynieść od 2 tys. do kilkunastu tysięcy przy umowach rocznych.

Opłaty nie będą pobierane za użycie znaku towarowego w związku z organizacją wspólnych z UJ wydarzeń artystycznych, sportowych, społecznych, kongresów naukowych, czy kampanii informacyjnych.

 

Źródło:wyborcza.pl
J. Jankowska

 

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

facebook