Studia bez matury (Fot.freedigitalphotos.net)

Studiować bez matury. To możliwe, ale nielegalne!

Matury w ostatnim roku nie zdało 8,8 % uczniów, a kolejne 17,2 % nie zaliczyło tylko jednego przedmiotu, mając jeszcze możliwość przystąpienia do egzaminu poprawkowego. Ci, których piłka nadal w grze, uczą się do poprawki, a tym, którym definitywnie zabrakło szczęścia, z pomocą przychodzą uczelnie.

Na ulicach jednego z polskich miast pojawiły się ogłoszenia prywatnej uczelni o rekrutacji na studia bez świadectwa maturalnego. W świetle obowiązującego w Polsce Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, na studia wyższe przyjmowane są te osoby, które maturę zdały i posiadają w związku z tym świadectwo maturalne.

Uczelnie niepubliczne postanowiły dać szansę młodym ludziom, którym zabrakło w tym roku szczęścia, zapraszając ich na studia. Niestety prawdą jest, że w taki sposób starają się poradzić sobie z panującym kryzysem związanym z sytuacją w kraju i na świecie.

Studia bez matury – nielegalne (fot. pixabay.com)

Intencją wspomnianej tu uczelni było przyjęcie na studia maturzystów, którzy zobowiązaliby się do zdobycia matury, będąc już studentami uczelni. W minionych latach ministerstwo nauki interweniowało w sprawie innych prywatnych uczelni w Polsce, które oferowały absolwentom szkół średnich możliwość udziału w tzw. roku zerowym. Chętni wolni słuchacze mieli zdawać egzaminy tak, jak studenci. Natomiast po pozytywnym zdaniu egzaminu dojrzałości, od razu staliby się studentami drugiego roku. Takie rozwiązanie jest sprzeczne z polskim prawem, a czas spędzony w takim układzie bezowocny.

Jednak nie wyklucza to możliwości udziału absolwenta w studenckim życiu jako wolny słuchacz na roku zerowym albo w formie dodatkowego kursu, bez zdanej matury. Taką ofertę kierują do niedoszłych studentów nie tylko uczelnie prywatne, ale też państwowe.

Wolny słuchacz (fot. pixabay.com)

Program studiów jest wówczas jednakowy zarówno dla studenta jak i wolnego słuchacza. Obowiązki także nie różnią się – wolny słuchacz podobnie jak student, musi uczestniczyć w zajęciach i przystępować do zaliczeń, z tą różnicą, że uzyskane oceny nie będą zaliczone na poczet studiów.

Różnica natomiast, polega na tym, że wolny słuchacz czy kursant nie posiada legitymacji studenckiej i statusu studenta, więc nie przysługują mu też żadne ulgi np. zniżki na bilety PKP czy komunikacji miejskiej, tańsze ksero bądź stypendia.

Jeśli jednak, uczelnia proponuje status wolnego słuchacza wraz ze wpisem na zerowy rok studiów, a w momencie zdania matury za rok i po zaliczeniu kursu, wpis na drugi rok studiów – ostrzegamy – takie rozwiązanie jest niezgodne z prawem. Ministerstwo Edukacji Narodowej niegdyś wyjaśniało już podobne sprawy.

– Na poczet studiów mogą zostać zaliczone tylko egzaminy zdane w toku innych studiów. A wolny słuchacz czy kursant studentem nie jest – wyjaśnia Piotr Müller, przewodniczący Parlamentu Studentów RP. I dodaje, że w nieodległej przyszłości może się okazać, że na uczelni nie ma już studiów na danym kierunku.

– Lepiej się skupić na rzetelnym przygotowaniu do matury, niż zostać z nic nieznaczącym świadectwem ukończenia kursu, którego zdobycie kosztowało kilka tysięcy złotych – radzi Müller.

Należy zadać pytanie czy w takiej sytuacji, nie będzie to strata czasu i sporych pieniędzy. Może się także okazać, że ten rok spędzony na uczelni w charakterze wolnego słuchacza, pozwoli sprawdzić, przekonać się czy to właściwy kierunek na przyszłość.

Warto podkreślić, że coraz więcej uczelni zagranicznych ułatwia dostęp absolwentom bez matury. Anglia czy Francja nie wymagają od absolwentów zdanej polskiej matury. Za to kluczowe jest posiadanie świadectwa ukończenia szkoły średniej. Dokument ten uprawnia do udziału w egzaminach wstępnych na daną uczelnię. Ich wyniki, są przepustką do studiowania. W Niemczech także można studiować nie mając matury. Podstawą przyjęcia na uczelnie jest zaświadczenie od pracodawcy, o przynajmniej 3 letnim staży zawodowym czy dyplom mistrzowski. W USA wystarczy certyfikat potwierdzający znajomość języka angielskiego np. TOEFL, by dołączyć w poczet studentów.

Uczelnie otwierają bramy dla studentów (fot. pixabay.com)

W 2017 r. Komisja Europejska zbadała systemy rekrutacji na studia w krajach członkowskich, konkludując, iż żaden z nich nie jest idealny. W rozumieniu Komisji, przyjęcie na studia wyższe winno być naturalną konsekwencja procesu kształcenia, a nie przejściem do kolejnego etapu. Być może coraz więcej krajów zliberalizuje swoje systemy oświatowe do wymagań współczesnych społeczeństw. 

J. Jankowska

A. Kwaśny

 

Komentarze:

  1. Mariusz34 pisze: 2014/09/01 o 15:11

    opcja słuchacza nie jest zła, szkoda tylko że wtedy nie przysługują żadne ulgi

    (odpowiedz)
    • Ola45 pisze: 2014/09/01 o 15:40

      bez sensu, niech najpierw zdadzą maturę, a nie już na studia

  2. Halina pisze: 2014/09/01 o 16:10

    zgadzam się, szkoda czasu na bycie tylko słuchaczem

    (odpowiedz)
    • Tomasz78 pisze: 2014/09/01 o 17:13

      a jau ważam że to przydatne i potem łatwiej zda się maturę:)

  3. Weronika pisze: 2014/10/13 o 15:04

    30% nie zdało matury? Sporo…coraz trudniej jest czy jak?

    (odpowiedz)
  4. George pisze: 2019/03/13 o 21:07

    Ja uważam że jeżeli i tak np. ktoś płaci za studia to nie powinna być potrzebna matura.
    Matura powinna tylko dawać możliwość kształcenia się na bezpłatnych publicznych studiach.

    (odpowiedz)
    • Bax pisze: 2019/04/11 o 22:19

      Zgadam sie

    • Marcin pisze: 2019/04/11 o 22:20

      Zgadzam się tak powinno być!

  5. słonecznk pisze: 2019/07/08 o 23:52

    5 razy nie zdałam głupiej matmy… jak jeden wynik, może świadczyć o całej mojej przyszłości…
    Chciałabym pójść na studia, ale to mi to uniemożliwia… Również uważam, że matura to powinna być przepustka na darmowe studia, a Ci bez matury tez powinni mieć prawo, kontynuować naukę – chociażby za pieniądze..
    (PS: moja nauczycielka przez całe 3 lata powtarzała mi, że nie zdam matury z matematyki, ze mam wg nie podchodzić.. może to mnie tak paraliżowało..-także nie zawsze to jest nasza wina)

    (odpowiedz)
    • Seniorita pisze: 2020/09/04 o 16:44

      Zdałam bardzo dobrze język polski i angielski. Nie zdałam matematyki i nie mogę tego zdać. Odebrano mi możliwość dalszej nauki. Mam inne zdolności które mogłabym wykorzystać, ale nie mogę. Odebrano mi możliwość lepszego życia. Od dyrektorki usłyszałam o osobach wybitnie zdolnych z innych przedmiotów, które również poległy na matematyce. To jest dramat wielu osób, ktoś powinien się tym wreszcie zająć . Gdyby ktoś zastanawiał się, to liczę wszystko szybko w glowie, tabliczka mnożenia w jednym placu, to samo pierwiastki i potęgi wszystko w glowie. Coś jest jednak nie tak. Wiedzą z różnych dziedzin mogę zagiąć niejedną osobę, która wykonuje już swoją pracę. Ale to ja nie mogę studiować,bo ktoś kiedyś postanowił, że królowa nauk będzie decydować o moim dalszym życiu i pogrzebie moje ambicje, marzenia.

  6. Stokrotka pisze: 2019/08/20 o 10:26

    Zastanówmy się rzetelnie, czy matura w ogóle ma sens? Czy odzwierciedla faktyczną wiedzę sprawdzaną w stresie i poprzez testy z wybiórczych tematów? Czy naprawdę nie wystarczyłyby wyniki na świadectwie i coś w rodzaju egzaminów, rozmów wstępnych na studia? Ile osób ze zdają maturą nie radzi sobie na pierwszym roku studiów? A może ci, którzy nie zdali matury z matmy z klas humanistycznych i są np. Bardzo dobrzy z angielskiego, poradziliby sobie? Obecny system to realne mieszanie niektórym ludziom w życiorysach i uniemożliwia im realizację życiowych celów.

    (odpowiedz)
    • Jurek pisze: 2020/08/03 o 13:37

      Nie ma sensu… kilka lat nauki, dobre wyniki co rok, jeden egzamin, jedno nietrafione pytanie i koniec po studiach. Wg mnie świadectwo maturalne powinno być wystawiane na podstawie całego okresu nauki, przecież wiedzę nabywa się przez całe życie a nie okres nauki w szkole. 80% moich kolegów z roku zdało pisemny za pomocą ściąg.
      Jeżeli ktoś chce podnieść wartość świadectwa maturalnego to może podejść do dodatkowych egzaminów dodatkowych (rozszerzonych). Dodatkowo tak jak piszesz egzaminy wstępne lub rozmowy kwalifikacyjne.

  7. Brajan pisze: 2020/12/03 o 19:06

    Dlatego trzeba działać i podjąć temat w debacie publicznej na ten temat maturalny i o szkolnictwie wyższym, ja również , niestety nie zaliczyłem matury gdyż zabrakło mi 1pkt na egzaminie maturalnym z matematyki a wyniki pozostałych egzaminów jakie pisałem oscylowały na poziomie 50-70% włącznie z rozszerzeniami i pyk jednym punktem zostałem zamrożony do momentu ponownego przystąpienia, śmieszne ,ale i tragiczne. Wyniki jedynie z matury nie powinny determinować możliwości dostania się na daną uczelnie,ja osobiście nie wiązałem nic z matematyką a kończyłem szkołę o profilu muzycznym. Ten przestarzały system egzaminacyjny powinien zostać zreformowany na obecne standardy i by jak najmniej przeszkadzać osobą ,które chcą się realizować w danej dziedzinie. Pozdrawiam serdecznie

    (odpowiedz)

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

facebook