Połączenie studiów z pracą (Fot.freedigitalphotos.net)

Połączenie studiów dziennych z pracą: czy jest to możliwe?

Dlaczego studenci decydują się na pracę w czasie trwania studiów? Powodów jest kilka; przede wszystkim, rynek pracy jest w bardzo trudnym położeniu, w związku z czym zasada „kto pierwszy, ten lepszy” pojawia się na pierwszym planie. Wielu studentów próbuje „złapać” jakąkolwiek pracę, która ułatwi im awans lub poszukiwanie pracy ze względu na zdobyte doświadczenie. Jest to także powodem szukania tymczasowych zatrudnień wakacyjnych – zawartość CV staje się wyznacznikiem wartości człowieka, w związku z czym wielu studentów stara się zdobyć jak najwięcej rozmaitych umiejętności, by móc – po studiach – zadowolić potencjalnego pracodawcę na wymarzonym kierunku.

Po co do pracy?

Kolejnym powodem, dla którego student studiów stacjonarnych stara się o pracę, jest trudna sytuacja finansowa oraz duże koszty życia, jakie panują w dużych miastach. Wynajem pokoju w Warszawie to ogromny koszt, waha się od 600 do 900 złotych. Ceny kawalerek są jeszcze większe. Przeciętny student (któremu nie przysługuje stypendium socjalne lub darmowy akademik) będący spoza miasta, w którym studiuje, często nie jest w stanie pozwolić sobie na komfort wynajmowania własnego pokoju. Stąd dodatkowe źródło zarobku jest często niezbędnym elementem życia studenta.

Praca w czasie studiów stacjonarnych to także wiele różnych możliwości, jak na przykład nawiązanie nowych kontaktów, odbycie praktyki lub stażu, szlifowanie swoich umiejętności oraz praktyczne wykorzystanie wiedzy zdobywanej na studiach (o ile praca jest zgodna z kierunkiem kształcenia).

Czy to jest możliwe?

Ale czy połączenie studiów w trybie stacjonarnym z pełnoetatową pracą jest w ogóle możliwe? To zależy od bardzo wielu czynników: przede wszystkim od planu zajęć obowiązkowych. W wielu uczelniach wykłady są nieobowiązkowe, w pozostałych jednak skrupulatnie sprawdzana jest lista. Podobnie wiele zależy od pracodawcy – czy jest w stanie ustalić elastyczne godziny pracy, czy uwzględnia on pracę w czasie weekendów, czy odwrotnie – praca wymaga obecności od poniedziałku do piątku, przez 8 godzin dziennie.

Studia stacjonarne i praca (Fot.freedigitalphotos.net)Należy także poprawnie ocenić swoje siły, bo studia to nie tylko kilka godzin zajęć w ciągu tygodnia – to także wiele prac dodatkowych, szukanie odpowiednich materiałów, przygotowywanie się do zajęć, sesja zimowa i lenia – ogromny wysiłek dla studenta, zwłaszcza niewprawionego do takiego systemu zaliczeń. Wielu studentów wraz z przeprowadzeniem się do innego miasta, rozpoczyna tak naprawdę prawdziwe życie – to czas, kiedy uczy się zwykłych, codziennych czynności, bez czułego, opiekuńczego oka. Należy pamiętać, że liczba nieobecności dozwolonych na zajęciach rzadko przekracza więcej niż jedną lub dwie, a usprawiedliwienie w dzienniczku nic nie znaczy dla wykładowcy – każdą nieobecność należy odpracować.

Kasia, jedna ze studentek Instytutu Informacji Naukowej i Studiów Bibliologicznych Uniwersytetu Warszawskiego pracuje także w księgarni dziecięcej, jak mówi, praca jest przedłużeniem jej studiów:

„Nie wyobrażam sobie przerwania pracy. Czasami muszę biegać odpracować zajęcia na dyżurze, ale wykładowcy są wyrozumiali i pozwalają mi na to. To jest męczące, bo czasami mam zajęcia od 8 do 13, a po nich, zamiast iść z koleżankami na pizzę, muszę biec do pracy, którą mam od 13:30 do 18:30. Zajęte mam także 2 lub 3 weekendy w miesiącu. Ale ja bardzo lubię tę pracę, bo spędzam czas przy książkach dla dzieci, które są przepiękne i jestem doceniana jako pracownik, bo ze względu na moje studia wiem wiele o pracy w księgarni.”

Statystyki z kwietnia 2011 zawarte na blogu portalu inforpraca.pl pokazują, że tylko 6% studentów stacjonarnych decyduje się na pracę:

„Około 41%, przy czym znacznie więcej jest tu studentów zaocznych (69%) i wieczorowych (41%) a tylko 6% studentów dziennych znajduje czas na pracę.

Praca a nauka (Fot.freedigitalphotos.net)Wyniki badań i tak przerażają, bo choć 41% to „prawie połowa” to i tak studia zaoczne z reguły wybierane są ze względu na możliwość pracy zarobkowej – jeśli zaś pracuje tylko 2/3 studentów, to oznacza to, że pozostali nie zdobywają doświadczenia mimo posiadania czasu na rozwój zawodowy. Niska ilość pracujących studentów dziennych też nie dziwi – zajęcia na uczelni często uniemożliwiają pracę nawet na pół etatu, a pracodawcy niechętnie zatrudniają pracowników w niepełnym wymiarze godzin. Studentom dziennym często zostaje więc tylko ostatni rok studiów – nieco luźniejszy – na to, by zacząć zdobywać doświadczenie.”

Czy można  połączyć studia z pracą? Wydaje się, że tak, jest to fizycznie wykonalne. Ale dobrze trafiona praca jest luksusem dostępnym nielicznym, a każda inna wydaje się być zbędną utratą energii. Jeśli jesteś przekonany, że chcesz pracować, lub wymaga tego sytuacja – poszukaj czegoś, co nie zniszczy Twojego zdrowia, zarówno psychicznego, jak i fizycznego. Mając 20 lat należy też trochę poznać życie, wszak nie bez powodu mówi się, że „studia to najlepszy okres” – jeżeli nie masz potrzeby szukania pracy, wykorzystaj te lata na samorealizację, zapisz się na jakieś dodatkowe kursy i rozwijaj swoje zainteresowania. Oraz przeznaczaj odpowiednią ilość czasu na naukę!

 

Źródło: weblog.infopraca.pl
Marta Kozownicka

 

Komentarze:

  1. otoi pisze: 2018/02/18 o 16:34

    Osoboscie polecam wyższa szkołe bezpieczenstwa z kierunkiem praktycznym bezpieczenstwo narodowe, mozna pracowa juz na studiach

    (odpowiedz)
  2. damiann pisze: 2018/05/23 o 15:37

    Dla mnie ważny być oczywiście zarobek, ale chciałem też zdobyć jakiekolwiek doświadczenie. Jestem na studiach humanistycznych – z pasji, zdaję sobie sprawę, że pewnie kokosów z tego nie będzie (przynajmniej na początku), ale wierzę, że pracodawcy docenią moją chęć pracy. Kiedyś wypełniałem sporo ankiet przez epanel.pl i nawet nieźle mi to szło, teraz pracuję już jako junior w nieźle prosperującej firmie.

    (odpowiedz)
  3. Wokul80 pisze: 2020/03/13 o 13:10

    Studia zaoczne bez większych przeszkód można połączyć z pracą. Od poniedziałku do piątku robię transfery lotniskowe. Chciałbym pracować kiedyś w branży bezpieczeństwa, a poprzez kontakt z gośćmi z zagranicy rozwijam swoje zdolności interpersonalne i znajomość języków obcych – to wszystko na pewno się kiedyś przyda.

    (odpowiedz)

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

facebook